Nieruchomości z KFdom

Wielkie i małe nieruchomości

Latest Posts

Jak sprzedać mieszkanie?

Aby sprzedać mieszkanie, czasami wystarczy zamieścić odpowiednie ogłoszenie w internecie. Na pierwszych zainteresowanych nie trzeba długo czekać. O tym, kiedy uda się podpisać umowę, często decyduje cena mieszkań na rynku, jak również kwota wskazana przez sprzedającego. Jeżeli nie jest ona zbyt wygórowana, wówczas transakcja zapewne szybko dojdzie do skutku. Nie zawsze jednak nieruchomości udaje się sprzedać tak szybko. Niekiedy ich właściciele muszą czekać miesiącami, a nawet latami. W takiej sytuacji dobrze jest się zastanowić, czy nie warto trochę w nieruchomość zainwestować. Zwłaszcza jeżeli mieszkanie znajduje się w niezbyt popularnym miejscu, dobrze jest je przynajmniej wyremontować. Czasami także cena mieszkań musi zostać obniżona. Jeżeli właścicielom zależy na czasie, wówczas najlepiej z tym nie zwlekać. Mieszkanie w międzyczasie trzeba utrzymywać, a jeżeli nikt w nim nie mieszka, wówczas nie ma też mowy o żadnych korzyściach. Trzeba natomiast do takiej własności dopłacać. W takiej sytuacji warto rozważyć wynajęcie mieszkania, choć to zapewne również będzie wymagało przeprowadzenia przynajmniej minimalnych prac remontowych.

Znalezienie kupca na nieruchomość co ciekawe zależy również od pory roku. Im bliżej końca tego kalendarzowego, tym na ogół zdecydowanie łatwiej znaleźć chętnego. Jednak sprzedaż mieszkania zimą już taka prosta nie jest. Zwłaszcza pierwsze miesiące nowego roku to czas, kiedy inwestorzy robią raczej podsumowania niż decydują się inwestować swoje środki.

Eksmisja na bruk

Żyjemy aktualnie w dosyć ciężkich czasach. Wielu ludziom ciężko jest związać koniec z końcem po dokonaniu zwyczajowych, miesięcznych opłat. Czasami może być niestety tak, że nawet i na te opłaty nie wystarcza.

 

System oparty na rywalizacji sprawia, że łatwo jest stracić pracę i w związku z tym, środki do życia. Jesteśmy też niestety społeczeństwem żyjącym na kredyt. Na kredyt posiadamy mieszkania, samochody, sprzęty RTV czy AGD. Gdy nie spłaca się kredytu za dobra mogące uchodzić za luksusowe, nie dzieje się jeszcze tragedia – wszakże możemy pozwolić sobie na ich utratę.

 

Oczywiście, nie będzie to dla nas łatwe, lecz da się z tym żyć. Prawdziwy dramat zaczyna się wtedy, kiedy nie spłacasz kredytu za dom, z powodu utraty środków na życie. Nie zawsze da się szybko takie środki pozyskać czy też znaleźć nowe zatrudnienie i często oznacza to niestety osobiste, finansowe bankructwo, co może skończyć się eksmisją. Ktoś, kto znajdzie się w takiej sytuacji często nie zna swoich praw, nie wie co powinien zrobić, gdzie się udać i kogo prosić o pomoc.

W teorii eksmitowany człowiek powinien otrzymać od miasta lokal zastępczy. Są to tak zwane lokale socjalne, mieszkania o obniżonym standardzie, które każde miasto powinno posiadać w zapasie. W praktyce często jednak wygląda to inaczej, wolnych lokali brakuje i miejsce ma niestety eksmisja na bruk. Pól biedy, jeżeli taki eksmitowany człowiek jest w stanie znaleźć schronienie u swojej rodziny bądź znajomych. Niektórzy udają się po pomoc do schronisk czy noclegowni.

Są jednak tacy, którzy z różnych powodów nie chcą, bądź nie mogą z nich korzystać. Co przykre, oni najczęściej kończą na ulicy.

Dom marzeń na kredyt

Wiele osób chce posiadać swój własny, wyjątkowy dom marzeń. Ta jedna z podstawowych potrzeb każdego człowieka często staje się ciężka do realizacji, głównie z powodu niskiego wynagrodzenia i bardzo wysokich cen mieszkań – szczególnie w dużych miastach. (więcej…)

Sytuacja na rynku mieszkań lepsza od oczekiwań

Gdy w połowie stycznia bieżącego roku Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się na uwolnienie swojej waluty, duża część analityków przewidywała, iż rynek nieruchomości czeka poważne załamanie. Również sytuacja kredytobiorców miała okazać się dramatyczna – szacowano, że większość z nich zbankrutuje. Jednak pomimo chaotycznie zmieniającej się sytuacji walutowej, dane z rynku mieszkań wydają się być pozytywne. Cena metra kwadratowego w styczniu 2015 wzrosła o 0,1%, co jest dobrą informacją.

Jest to tym bardziej zaskakujące, iż w skali ubiegłego roku w największych polskich miastach cena ofertowa spadła o 0,4%. Podobnie sprawa miała się z kwotami transakcyjnymi. Ogólną sytuację poprawiają zapewne wciąż malejące stopy procentowe – powoduje to, iż kredyty hipoteczne stają się tańsze, a zatem są dostępne dla większej grupy potencjalnych klientów. Przewiduje się ponadto, iż stopy mają w najbliższym okresie być wciąż obniżane, co przynajmniej w teorii miałoby być czynnikiem zachęcającym.

Nie oznacza to jednak, iż wskaźnik podaży mieszkań będzie rósł. Obecna chwiejna sytuacja, a także perspektywa interwencji rządowej na rynku kredytów we frankach hamuje zapał u wielu osób.

 

Mocno działa tu czynnik psychologiczny. Napływające zewsząd niepokojące informacje utwierdzają bowiem ewentualnych kredytobiorców, iż kupno nieruchomości wiąże się z ogromnym ryzykiem, pomimo tego, że rynek wydaje się być wciąż stabilny. W związku z tymi obawami, eksperci szacują, iż w pierwszej połowie roku może dojść do małej stagnacji. W drugiej połowie sytuacja ma się poprawić – wiele zależy jednak od polityki rządu, a także relacji na linii banki-Ministerstwo Finansów.

 

Obecnie szwajcarska waluta wykazuje trend spadkowy, osiągając najniższe poziomy od połowy stycznia. W tej chwili za franka zmuszeni jesteśmy zapłacić 3,85 zł.

Mieszkanie nowe, czy z drugiej ręki?

Zakup mieszkania jest dla większości z nas wydarzeniem dość istotnym w życiu – wynika to nie tylko z kwoty, którą trzeba przeznaczyć na zakup, ale również z faktu, że rzadko kiedy zmienia się swoje miejsce zamieszkania i jest to przeważnie zakup na długie lata (nie tylko ze względu na zaciągnięty kredyt). Czym zatem kierować się przy zakupie mieszkania, aby była to trafiona inwestycja? Lepszym rozwiązaniem jest zakup nowego mieszkania wprost od dewelopera, czy może mieszkania z drugiej ręki?

Co lepsze?
Wbrew pozorom nie można jednoznacznie stwierdzić, które rozwiązanie jest lepsze. Każde z nich ma swoje wady oraz zalety. Zaczynając od mieszkania z drugiej ręki trzeba wskazać na to, iż są one przeważnie znacznie lepiej zlokalizowane, tj. bliżej centrum. Nowe mieszkania powstają głównie na gruntach położonych na obrzeżach miast, a tym samym więcej czasu trzeba przeznaczyć na dojazd do pracy, szkoły, czy punktów usługowych. Zakup „używanego” mieszkania wiąże się jednak z akceptacją wystroju i wykończenia przez poprzedniego właściciela nieruchomości, bądź też gruntownym remontem podczas którego niestety nie wszystko można zmienić.

Nowe mieszkanie?
Nowe mieszkanie to przede wszystkim możliwość swobodnej adaptacji jego wnętrza – najczęściej na rynku nieruchomości dostępne są w sprzedaży mieszkania w stanie „surowym”, a więc ich wykończenie pozostawione jest nabywcom.

Sami musimy zatem zdecydować, która opcja będzie dla nas dogodniejsza.

Jaka cena za marzenia?

Każdy z nas ma marzenia. Dom często pojawia się na naszych listach. Do realizacji. Do wykończenia: nas samych, portfela i na koniec tylko ma wzbudzać zazdrość innych ludzi.

Ale przecież tak nie musi być – wystarczy obejrzeć poradnik jaka jest droga do własnego domu. Prosta – rzecz naturalna.

 

 

Ktoś kto całe swoje życie mieszkał w bloku – nie zrozumie problemów mieszkańców domku jednorodzinnego. Każdy sposób zamieszkania ma swoje wady i zalety. O zaletach mieszkania we własnym domu można powiedzieć krótko: prywatność, spokój i kosztownie.

W bloku natomiast -zapomnij o prywatności, ale anonimowość jest już na porządku dziennym, taniej i bliżej praktycznie do wszelkich dóbr. Pod domem zawsze będzie miejsce na samochód, a na osiedlowym parkingu polowanie na miejsce to standard. chociaż są już strzeżone osiedla, ogrodzone i niczym getta posiadają własne podziemne garaże.

Dla tych co cenią CISZĘ warto pomyśleć o chatce na wsi czy w górach. Omijać trasy turystyczne i czytać plany zagospodarowań przestrzennych. Warto – dlatego, że po latach uśpiona bomba np. z planowaną trasą obwodnicy koło naszego domu – może zrujnować nam życie albo nieuregulowana sprawa prawna.

Ile zatem kosztują marzenia? Sporo. Nie zawsze nas na to stać. Nawet wtedy kiedy mamy kredyt hipoteczny – żyjemy ponad stan, szybko, krótko i intensywnie. Bez planowania dalszej przyszłości, bo los bywa okrutny. Zwłaszcza na drogach, gdzie noga z gazu kredytowanego nowego samochodu nie schodzi poniżej 150 km/h.

Wiadomo ryzyko podnosi adrenalinę najbardziej i zamula rozsądek.

Spełnienia marzeń – nawet gdyby to miał być domek na RODOS.